WMS na lata. Jak nie zablokować rozwoju magazynu za 5–10 lat?

WMS na lata powinien rozwijać się razem z magazynem

Spis treści

WMS zwykle nie jest systemem kupowanym na dwa czy trzy lata. Jeśli wdrożenie się sprawdza, powinien pracować znacznie dłużej. Problem w tym, że magazyn przez ten czas nie stoi w miejscu.

Zmieniają się wolumeny. Dochodzą nowi klienci i kanały sprzedaży. Firma może otworzyć kolejny magazyn, zmienić sposób kompletacji, wymienić urządzenia używane przez operatorów albo zautomatyzować część operacji, które wcześniej wykonywano ręcznie. Dlatego przy wyborze WMS warto patrzeć nie tylko na to, czy system odpowiada na dzisiejsze potrzeby.

Równie ważne jest pytanie:

czy za pięć albo dziesięć lat nadal będzie można rozwijać magazyn bez konieczności wymiany całego rozwiązania?

W przypadku Rewisty właśnie to jest jednym z najważniejszych założeń. System może być modyfikowany wraz ze zmianą procesów, a jego rozwój nie kończy się w dniu uruchomienia.

Najważniejsze informacje

  • WMS Rewista może rozwijać się razem z magazynem i zmieniającymi się procesami.
  • System można modyfikować oraz rozbudowywać o kolejne integracje i rozwiązania technologiczne.
  • Automatyzację można wdrażać etapami, bez konieczności przebudowy całego środowiska.
  • Rewista łączy warstwę WMS z urządzeniami Auto ID, terminalami mobilnymi, RFID i automatyką magazynową.
  • Zmiana sprzętu lub sposobu realizacji operacji nie musi oznaczać wymiany całego WMS.
  • Dzięki podejściu integratorskiemu jeden partner może odpowiadać za proces, system, urządzenia i ich współpracę.
  • Rewista jest projektowana z myślą o długim cyklu życia systemu i rozwoju logistyki w perspektywie 5–10 lat.

Dzisiejszy proces nie musi być procesem docelowym

Na początku potrzeby mogą być stosunkowo proste. Firma chce uporządkować przyjęcia, lokalizacje, kompletację, wydania i inwentaryzację. Operatorzy zaczynają pracować z terminalami mobilnymi, a dane o operacjach trafiają bezpośrednio do WMS.

Po kilku latach skala może być jednak zupełnie inna. To, co przy mniejszej liczbie zamówień działało dobrze, przy większym wolumenie zaczyna zabierać zbyt dużo czasu. W jednym miejscu pojawia się potrzeba ograniczenia ręcznego skanowania. W innym warto automatycznie zweryfikować przepływ towaru. Jeszcze gdzie indziej ręczna kontrola staje się po prostu nieopłacalna.

Nie oznacza to, że cały magazyn został źle zaprojektowany. To naturalny efekt rozwoju. Dlatego dobry WMS nie powinien zakładać, że proces wdrożony dziś pozostanie niezmieniony przez kolejną dekadę.

Nie trzeba dzisiaj projektować magazynu na 2035 rok

Trudno przewidzieć, jak dokładnie będzie wyglądała logistyka firmy za kilka lat.

I nie ma potrzeby tego robić.

Nie trzeba już podczas pierwszego wdrożenia kupować rozwiązań, które być może będą potrzebne dopiero za pięć lat. Znacznie ważniejsze jest pozostawienie sobie możliwości rozwoju.

Dzisiaj najlepszym rozwiązaniem mogą być terminale mobilne i kody kreskowe. Za kilka lat w jednym miejscu procesu może pojawić się RFID, w innym system wizyjny, a część operacji może zostać przejęta przez automatykę.

Kluczowe jest to, aby każda taka zmiana nie oznaczała konieczności budowania środowiska od początku.

WMS powinien rozwijać się razem z procesem

W Rewiście modyfikacje mogą dotyczyć nie tylko pojedynczych funkcji, ale również sposobu realizacji procesu.

Można zmienić kolejność operacji, dodać kontrolę, rozszerzyć logikę działania systemu, połączyć go z kolejnym źródłem danych albo urządzeniem. Ma to szczególne znaczenie wtedy, kiedy firma zaczyna automatyzować wybrane fragmenty magazynu. Nie zawsze bowiem potrzebna jest wielka inwestycja obejmująca cały obiekt. Czasami największy efekt daje usprawnienie jednego miejsca:

  • automatyczna kontrola przejazdu palety,
  • eliminacja ręcznego potwierdzania wybranej operacji,
  • połączenie stanowiska pakowania z WMS,
  • automatyczne przekazywanie danych z urządzenia do systemu,
  • zastąpienie kilku czynności wykonywanych przez operatora jednym zintegrowanym procesem.

Takie zmiany można wdrażać etapami.

Dlaczego rola integratora jest ważna?

Wraz z rozwojem magazynu rośnie liczba systemów i urządzeń, które muszą ze sobą współpracować.

Sam WMS jest tylko jednym z elementów tego środowiska.

Obok niego działają urządzenia używane przez operatorów, system ERP, rozwiązania automatycznej identyfikacji, sieć, drukarki, urządzenia przemysłowe, a czasem również automatyka. Każdy z tych elementów może działać poprawnie osobno. Trudność zaczyna się wtedy, kiedy trzeba połączyć je w jeden proces.

I właśnie tutaj istotna staje się rola integratora. Nie chodzi tylko o podłączenie urządzenia.

Trzeba wiedzieć:

  • co ma wydarzyć się po odczycie danych,
  • jak system powinien zareagować,
  • jakie informacje mają zostać sprawdzone,
  • co powinno zostać zablokowane w przypadku błędu,
  • a co automatycznie potwierdzone.

To różnica pomiędzy urządzeniem znajdującym się w magazynie a urządzeniem faktycznie będącym częścią procesu.

Jeden partner zamiast kilku niezależnych elementów

Przy prostym wdrożeniu nie zawsze widać, jakie znaczenie ma szersze podejście do integracji. Widać to dopiero podczas kolejnych zmian.

Firma chce zautomatyzować jeden proces. Dostawca WMS odpowiada za system. Inny dostawca za urządzenia. Kolejna firma za automatykę. Jeszcze ktoś za infrastrukturę sieciową. Wtedy pojawia się podstawowe pytanie:

kto odpowiada za to, żeby całość rzeczywiście działała razem?

W przypadku Rewisty podejście jest szersze. Aspekt rozwija własny system WMS, a jednocześnie od lat zajmuje się urządzeniami Auto ID, terminalami mobilnymi, RFID, znakowaniem, rozwiązaniami sieciowymi oraz automatyką magazynową. Dzięki temu projekt można rozpatrywać od strony całego procesu, a nie pojedynczego elementu.

Nie oznacza to, że wszystkie technologie muszą pochodzić od jednego producenta albo że cały magazyn musi zostać zbudowany od nowa. Chodzi o możliwość zaprojektowania rozwiązania, w którym poszczególne elementy mają konkretną rolę i wymieniają dane w sposób potrzebny dla procesu.

Sprzęt będzie się zmieniał szybciej niż WMS

To szczególnie ważne przy urządzeniach mobilnych. Terminale mają swój cykl życia. Po kilku latach firma może zdecydować się na nowsze modele, inne urządzenia albo inny sposób pracy operatorów. WMS powinien być bardziej trwałym elementem środowiska. Zmiana sprzętu nie powinna więc oznaczać przebudowy całej logiki magazynu.

Podobnie jest z innymi technologiami. To, co dzisiaj wymaga ręcznego potwierdzenia, za kilka lat może zostać zautomatyzowane. WMS powinien umożliwić taką zmianę bez konieczności rozpoczynania projektu od początku.

Automatyzacja nie musi oznaczać rewolucji

Słowo „automatyzacja” często kojarzy się z bardzo dużą inwestycją. Tymczasem w praktyce rozwój magazynu może wyglądać znacznie spokojniej.

Najpierw WMS porządkuje procesy. Później firma identyfikuje miejsca, które najbardziej obciążają ludzi albo generują błędy. Następnie automatyzuje właśnie te operacje, które przynoszą najlepszy efekt. Kolejne rozwiązania mogą pojawiać się dopiero wtedy, gdy uzasadnia je skala działalności. Takie podejście pozwala rozwijać magazyn krok po kroku. I właśnie dlatego ważne jest, aby WMS nie zamykał drogi do kolejnych zmian.

Elastyczność nie oznacza, że wszystko trzeba przewidzieć wcześniej

Czasami elastyczny system jest błędnie rozumiany jako rozwiązanie, w którym już na początku trzeba zaprojektować wszystkie możliwe przyszłe scenariusze. Nie o to chodzi. Nie da się przewidzieć wszystkich zmian, które wydarzą się przez dziesięć lat. Można natomiast wybrać system, który nie jest zamknięty na modyfikacje. W Rewiście możliwe jest rozwijanie systemu wraz ze zmianą procesów i potrzeb przedsiębiorstwa. To ważne również dlatego, że rozwój magazynu nie zawsze przebiega zgodnie z pierwotnym planem.

  1. Firma może wejść w nowy kanał sprzedaży.
  2. Pozyskać klienta wymagającego innego sposobu obsługi.
  3. Uruchomić produkcję.
  4. Zmienić model kompletacji.
  5. Dodać kolejny magazyn.
  6. Zdecydować się na automatyzację obszaru, który kilka lat wcześniej nie był problemem.

System powinien pozwalać na taką zmianę kierunku.

WMS nie powinien być argumentem przeciwko modernizacji

To chyba najlepszy test systemu wdrażanego na lata. Jeżeli za kilka lat pojawi się pomysł usprawnienia procesu, rozmowa powinna zaczynać się od pytania:

„Jak możemy to zrobić?”

a nie:

„Czy obecny WMS w ogóle nam na to pozwoli?”

System nie powinien stawać się ograniczeniem kolejnej inwestycji. Powinien być jej częścią. Dlatego możliwość integracji z terminalami, RFID, systemami wizyjnymi czy automatyką jest ważna, ale sama lista obsługiwanych technologii nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest to, czy system można dalej rozwijać wtedy, kiedy zmieni się biznes.

Rewista jako rozwiązanie na kolejne etapy rozwoju

Rewista może zacząć pracę w magazynie, który opiera swoje operacje głównie na terminalach mobilnych i kodach kreskowych. Nie oznacza to jednak, że w takim modelu musi pozostać przez cały okres użytkowania.

Wraz z rozwojem przedsiębiorstwa można modyfikować procesy, rozbudowywać integracje oraz wprowadzać kolejne rozwiązania technologiczne tam, gdzie rzeczywiście przynoszą wartość.

To podejście jest szczególnie ważne dla firm, które nie chcą co kilka lat wymieniać podstawowego systemu magazynowego.

WMS powinien być elementem, który pomaga rozwijać logistykę. Nie przeszkodą, którą trzeba ominąć.

Warto patrzeć dalej niż na dzień uruchomienia

Przy wyborze WMS oczywiście trzeba sprawdzić, czy system obsługuje obecne procesy. Ale warto również spojrzeć kilka lat do przodu. Nie po to, żeby przewidywać każdą przyszłą technologię. Raczej po to, żeby odpowiedzieć sobie na kilka prostych pytań:

  1. Czy będziemy mogli zmienić proces, jeśli zmieni się nasz biznes?
  2. Czy system można dalej rozwijać?
  3. Czy za kilka lat będziemy mogli włączyć do procesu nowe urządzenia albo automatykę?
  4. Czy będziemy mieli partnera, który będzie potrafił połączyć te elementy z WMS?

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, dzisiejsze wdrożenie ma znacznie większą szansę pozostać dobrą inwestycją również za pięć czy dziesięć lat. Tak właśnie podchodzimy do rozwoju WMS Rewista – system ma nadążać za logistyką firmy, a nie wyznaczać granicę jej rozwoju.

Planujesz WMS na kilka kolejnych lat?

Podczas prezentacji Rewisty możemy porozmawiać nie tylko o obecnym procesie magazynowym, ale również o kierunkach jego dalszego rozwoju i możliwościach późniejszej rozbudowy systemu.

Powiązane posty

FAQ

Tak. WMS jest systemem, który zwykle pracuje w firmie przez wiele lat, dlatego warto oceniać nie tylko jego aktualne funkcje, ale także możliwość późniejszej rozbudowy, modyfikacji procesów i integracji z nowymi rozwiązaniami.

Tak. Rewista może być rozwijana wraz ze zmianą procesów i potrzeb przedsiębiorstwa. Modyfikacje mogą obejmować m.in. logikę operacji magazynowych, dodatkowe kontrole, nowe integracje czy włączanie kolejnych rozwiązań technologicznych.

Nie powinien. Dobrze dobrany system powinien pozwalać zmieniać i rozwijać procesy bez konieczności wymiany całego środowiska przy każdej większej modernizacji magazynu.

Ponieważ wraz z rozwojem magazynu rośnie liczba systemów, urządzeń i technologii, które muszą ze sobą współpracować. Integrator odpowiada nie tylko za pojedynczy element, ale za sposób, w jaki poszczególne rozwiązania współpracują w ramach jednego procesu.

Tak. System może być rozbudowywany wraz ze wzrostem skali działalności, zmianą procesów, uruchamianiem nowych obszarów magazynowych czy wdrażaniem kolejnych etapów automatyzacji.

{"ok":true}